Polip sprawą wagi publicznej

Pokazałam ostatnią notkę na blogu moim Rodzicom. Konsekwencje były nieoczekiwane.

Jagnię: Mamo, popatrz, jakie fajne mi wyszły! O, tutaj patrz, fajne zdjęcie, nie uważasz…

Mama: Polipy… Wiesz, powinnaś je inaczej nazwać. Nie podoba mi się to.

Jagnię: Już nie nazywają się polipy, tylko Ktule. Ale co jest nie tak z polipami?

Mama: No polipy, wiesz… Polipy robią raka. Na przykład w jelitach.

Tata: (z wersalki) Albo w nosie.

Jagnię: Słuchajcie. Polipy są też na dnie morza. A nawet nie też, a przede wszystkim. Takie starożytne stworzenia z nibymackami. No pamiętacie przecież… Siedzi taki w morzu i macha mackami.

Mama: I w innych miejscach… Nie, nie, nie. To brzydkie. Ludzie będą słyszeć „polipy” i będzie im się kojarzyć.

Jagnię: Z czym niby?

Mama: Z rakiem!

Tata: Hyhy.

Jagnię: Bez urazy, ale myślę, że średnia wieku moich odbiorców jest trochę niższa i nie mają jeszcze polipów…

Tata: Skąd wiesz? Może mają i o nich nie wiedzą?

Mama: Właśnie! Jagna! Ty powinnaś napisać w tym internecie o polipach, niech się przebadają!

Jagnię: Aaa, mamo, moi czytelnicy nie chcą czytać o polipach w jelitach!!!

Mama: Nieważne! Jesteś osobą publiczną! Twoje teksty muszą czemuś pożytecznemu służyć, nie tylko pokazywaniu jakiegoś tam niewiadomoczego z mackami!

Wiecie, co macie robić.

Advertisements

2 thoughts on “Polip sprawą wagi publicznej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s