Tu i teraz

Myślę, że uważni Czytelnicy jagnięcego bloga wyłowili gdzieś spomiędzy wierszy, że ubiegły rok nie był dla mnie najlepszy. Zaczął się wyjątkowo beznadziejnym sylwestrem (a więc uważajcie, jak spędzacie sylwestra!), a zakończył zakopaniem fiata na środku pola pełnego błota i lodu. Czytaj dalej